Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nagrody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nagrody. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 sierpnia 2011

Bez tytułu tym razem


 Wena tuż, tuż :) Tymczasem postaram się pokazać zaległe prace.



Elefancik. Ten kolorowy słonik zagościł w Japonii u małego Wojtusia :) Słonik jest różnokolorowy i posiada szeleszczące uszy :)










Ptaszki, które dawno temu odfrunęły do swych nowych właścicieli.










 



 Podkładki pod kubeczki, dwustronne.






 Urodzinowa króliczka Ula








Nie chwaliłam się jeszcze moimi wygranymi, szczęściara jestem ;)
Otóż, wygrałam kiedyś niespodziankę na blogu  Emmy , ha , jakaż byłam dumna i blada, gdy listonosz przyniósł mi paczuszkę adresowaną prosto z Chin :) Czysta egzotyka :) No więc Emma podarowała mi przepiękny kwiatuszkowy fartuszek (kiedyś zaprezentuję go w całej krasie, na sobie;), a do niego chińskie pyszności, piękną kartkę i uroczy magnesik , za wszystko raz jeszcze ślicznie dziękuję a przy okazji zapraszam na jakże ciekawy blog Emmy, gdzie znajdziecie piękne zdjęcia i garść ciekawostek bezpośrednio z Chin.



Wygrałam także, razu pewnego, candy u Leszczynowej :)
Kolczyki jakie marzyły mi się od dawna, piękne kryształki swarovskiego, na srebrnych biglach, są cudne ! Dziękuję :)




 Pozdrawiam :)




środa, 5 stycznia 2011

Święty spokój

Witajcie po raz pierwszy w 2011 roku !  Z tej okazji życzę sobie jak i wszystkim tutaj zaglądającym aby ten Nowy Rok przyniósł nam więcej radości, zdrowia, serdeczności, odwagi i czasu dla realizacji marzeń, humoru, pomysłów, optymizmu  i zadowolenia, bo pamiętajmy, że "wszelkie niezadowolenie z tego, czego nam brak, płynie z braku wdzięczności za to, co posiadamy" o! i tego się trzymajmy ;)

Świąteczny czas upłynął u nas sympatycznie aczkolwiek chorobowo, dziewczynki się rozchorowały i trzeba było oprócz smacznych świątecznych potraw, łykać niesmaczne lekarstwa ;) ale dały radę, dzielne są!

A co do tytułu posta, to opowiem Wam, jak to dzieci w ciągu sekundy, potrafią skutecznie poprawić humor swoim rodzicom. Otóż, przybiega nasza niespełna 4-letnia córka Nela, krzycząc i skarżąc, że oto właśnie sie pokłóciły z siostrą, oczywiście poszło o zabawki, no i patrzy na mnie obrażoną i wyczekującą miną bym interweniowała, na co ja zmęczona po całym dniu dzięcięcych wrzasków odpowiadam:

 - dzieci, dajcie mi "święty spokój"
a Nela mi na to łapiąc się pod boczki :
 -nie! bo święta się już skończyły!



parę migawek "świątecznego spokoju"  ;)






















dzieło małych rączek
























papierowe wycinanki, bardzo wciągające zajęcie, mogłabym tak bez końca :)



i efekty na oknie










Pragnę się pochwalić wygranym prezentem :) Przepiękny, oryginalny linoryt autorstwa pięknej i zdolnej KSIĘŻNICZKI W KALOSZACH . Kochana, dziękuję raz jeszcze, jest cudny ! Popatrzcie :)





i na półce sobie stoi :)






Z podziękowaniami za wszystkie komentarze jakie zostawiacie :)


i na koniec muzyczny akcencik
moja ulubiona Lisa Ekdahl
 

wtorek, 9 lutego 2010

Anioł, prezent i coś dla lal

Anielica dla Mamy. Miała mieć białą suknię, więc taką uszyłam. Suknia z adamaszku, skrzydła lniane.







Przyfrunął do mnie list z piękną zawartością. To wygrana w konkursie u Karoliny, ceramiczny listek - naszyjnik. Cieszę się, że mam choć jedną z tych pięknych rzeczy, które tworzy ta zdolna kobietka. Karolino, serdecznie dziękuję :)






Jakiś czas temu robiąc porządki, wpadł mi w ręce kawałek styropianu. Nie namyślając się długo, złapałam nożyczki, tkaninę, klej i zmajstrowałam dziewczynkom kanapę dla lal. Szczerze, to sama bym na takiej poleżała ;)






Chciałam Wam także podziękować za przyznane mi w ostatnim czasie wyróżnień. Bardzo to miłe, ale jak już kiedyś pisałam, mam problem z przekazaniem ich dalej bo podziwiam tyle zdolnych osób, że ciężko mi wybrać tych parę blogów, wiec tego nie zrobię ;)

piątek, 18 grudnia 2009

Zimowa Panienka

Zrobiłam prezent i uszyłam Zimową Panienkę dla dzieci z Zuzankowej klasy. Szyłam z nimi Panią Jesień TU, która zaraz się z nimi pożegna. Chciałam by zastąpiła ją kolejna lala, tym razem zimowa. Mam nadzieję, że sprawiłam im radość, jeszcze nie wiem, dowiem się jak Zuza wróci ze szkoły :) A zajęcia szyciowe powtórzyłam jakiś czas temu, tworzylimy wspólnie maskotki, było dużo frajdy :) Teraz gdy mnie dzieciaki spotykają pytają, kiedy przyjdę znowu by z nimi coś uszyć :))

Panienka szyta wczoraj wieczorem więc zdjęcia musiałam zrobić przy sztucznym świetle i efekt marny, ale nie było wyjścia bo z samego rana powędrowała z Zuzią do szkoły.












Śnieżynka frywolitkowa zrobiona przez zdolną Anye-es-art :)

A i nie uwierzycie, wygrałam nagrodę w konkursie u Karoliny-g na ciekawa nazwę jej pięknych naszyjników :) Cieszę się ogromnie. Dziękuję Karolino :)Popatrzcie tylko jakie cuda tworzy, te naszyjniki filcowe w połączeniu z ceramiką są fantastyczne !

Dziewczyny, dziękuję bardzo za wszystkie wyróżnienia jakie od Was dostaję, jest mi za każdym razem bardzo, bardzo ciepło na sercu i bardzo to miłe jak ktoś docenia to co robię. A ponieważ same tworzycie cuda, tym bardziej czuję się wyróżniona :) Problem tylko taki mam, że nie mam kiedy ich oficjalnie porozdawać, bo posty piszę w biegu, ciągle coś jest do zrobienia. Tym samym wszystkie wyróżnienia jakie do mnie trafiają posyłam w stronę blogów które odwiedzam i podziwiam za każdym razem :)
Dziękuję takżee za wszystkie miłe komentarze jakie mi zostawiacie :) Po świętach postanowiłam zrobić u siebie candy coby obdarować Was jakimiś niespodziankami :)

czwartek, 15 października 2009

Radości moje

Jakiś czas temu zostałam poproszona przez wychowawczynię mojej zerówkowiczki Zuzanki (ta od Mysi :)) bym zorganizowała dzieciaczkom zajęcia z szycia, czyli pokazała jak powstają ręcznie szyte zabawki. Zuzia po prostu pochwaliła się swojej pani czym zajmuje się jej mama "po godzinach" ;) No i oczywiście chętnie się zgodziłam. Uszyłam wraz z dziećmi jesienną lalę. Przygotowałam wcześniej poszczególne elementy a dzieci z małą moją pomocą wypełniały je watolinką, zszywały, przyszywały filcowe listki, robiły makijaż, fryzurę ;) jednym słowem spisały się na medal bo lala wyszła im bardzo sympatyczna :) a ja mam już następne takie zamówienie, tym razem idę do pięciolatków :)

a to Pani Jesień w zerówce














Kolejna moja radość to taka, ze zapisałam sie na warsztaty z ceramiki i jestem a właściwie jesteśmy (bo zabrałam ze soba moją dziesięciolatkę) po pierwszych zajęciach jak zaczarowane :) Po dwóch godzinach miałyśmy taki niedosyt, ze chętnie zostałybyśmy na kolejne przynajmniej cztery :) Glina jest wspaniała i można z niej wyczarować naprawdę piękne przedmioty a przy tym ten niesamowity relaks, coś wspaniałego, polecam. Co prawda bardzo niedoskonałe te nasze pierwsze "koty za płoty" ale radość z nich nieoceniona :)

Ten garnek z uszami to mój, doniczka i wisiorek Paolki :)



















I jeszcze radość którą zafundowała mi jakiś czas temu pewna serdeczna mi osóbka, której nie podziękowałam tutaj oficjalnie a jest za co, popatrzcie sami :) Dziękuję kochana Lumiu za te wszystkie skarby, już ja zrobię z nich użytek :)









Dziękuję także wszystkim wspaniałym kobietkom za przemiłe wyróżnienia, bo to także moje radości, że ktoś docenia to co robię i bywam dla kogoś inspiracją, to bardzo miłe :) jak tylko znajdę trochę więcej wolnego czasu poślę je dalej w świat. Dziękuję.

Na koniec mały ptaszek który powędrował do pewnej małej Karolinki :)



środa, 22 lipca 2009

Franek i niespodzianki

Przedstawiam stwora, którego ufilcowałam dla synka Cerie. Owy stwór to jaszczur o imieniu Franek :) (imię mu nadał właściciel, kolory też sam zaprojektował). Franek dzięki wfilcowanemu drucikowi wygina śmiało ciało :) Zresztą sami zobaczcie jak on to robi.









A TU szczęśliwy Franek w nowym domku, po długiej podróży :)



I jeszcze pochwale się czymś co sprawiło, ze od rana mam dobry nastrój. Wszystko za sprawą Ani i jej zdolnych rąk. Ania w ramach wymiany uszyła dla mnie te oto piękne podkładeczki pod kubeczki :)Prawda, ze cudowne ?




i taka karteczka sympatyczna przyleciała :)





ale to nie koniec niespodzianek, bo stalam sie też włascicielką tych oto pieknych kolczyków (fotke podprowadziłam z bloga Ani ponieważ kolczyki zaraz po rozpakowaniu załozyłam na uszy i zapomniałam je "zdjąć" ;)Uwielbiam kolczyki a te są niepowtarzalne :)



A to wszystko w zamian za pasiastego, który zadomowił się w sercu i domu nowej włascicielki :)

Aniu bardzo, bardzo dziękuję. Sprawiłaś nam moc radości :)


Chcę także podziękować Cerie za miły gest :) Ceri przyznała mi wyróżnienie i podarowała mi taki piękny znaczek, który sama stworzyła specjalnie dla mnie:) Bardzo mi miło. Dostac wyróżnienie od takiej zdolnej osóbki to powód do dumy :)



A Ula kolejna uzdolniona dusza, obdarowała mnie tak:



Ulu serdecznie dziękuję :) a wyróżnienie posyłam we wszystkie strony świata do tych wszystkich którzy mają pasje i tworzą rzeczy niepowtarzalne, godne naśladowania.
Ale zaskoczyła mnie ostatnio pewna osóbka, która tworzy właśnie takie rzeczy, piękne, z duszą, po prostu wyjątkowe i jest nią Ania :) Zajrzyjcie i sami zobaczcie jaka z niej czarodziejka :)
Wyróżnienie także posyłam w stronę bloga Joasi, która od dawna zachwyca fantastycznymi pomysłami i tym co potrafi wyczarować np. z kawałka drzewa, to niesamowite :)