czwartek, 18 czerwca 2015

Uskrzydlona



Jak tu się nie pochwalić, no nie da się :) Dumna jestem niczym ten paw w Łazienkach Królewskich. Dumna z córki swej. Moja Suzi zajęła II miejsce w ogólnopolskim konkursie plastycznym "Skrzydlaty eksperyment Ziemi" i VI miejsce w konkursie międzynarodowym. Finał odbył się w Warszawie. Nic tak nie uskrzydla jak sukcesy własnych dzieci prawda?












Praca wykonana na gipsowej tabliczce, wydrapana i malowana



sobota, 16 maja 2015

My new dolls


♥

Kupiłam kiedyś runo owcze, oczyszczone, pachnące, uwielbiam jego zapach. Otworzyłam szafę, popatrzyłam na tą kremową wełnę i dałam się ponieść ;) Rzuciłam wszystkie dotychczasowe zajęcia i zabrałam się za lalę, moją wymarzoną z noskiem, lalę waldorfską.  Jak nie teraz to kiedy !;)
Najpierw uformowałam główkę z runa owczego. Naszkicowałam ciałko. Uszyłam formę z dżerseju. Wszystko zrobiłam według własnego projektu, popełniając przy tym parę błędów ale to mój pierwszy raz z tego typu lalami. Pierwszy ale nie ostatni. Już mogę powiedzieć, że uwielbiam te lale i będę starała się wypracować swój styl i technikę w ich tworzeniu.
Moje lale są malutkie i przy takich pozostanę.












Uwielbiam ten profil :))



FBemailTwitterlink

piątek, 8 maja 2015

Razem


Kocham je wszystkie ♥




FBemailTwitterlink

wtorek, 5 maja 2015

Happy Birthday













FBemailTwitterlink

sobota, 2 maja 2015

Tola i Lola


Te mini laleczki stworzyłam parę miesięcy wcześniej i odłożyłam z zamiarem uszycia im spódniczek. No i stały sobie takie nie odziane, aż któregoś dnia moja 12-letnia córka się zlitowała, wzięła szydełko w rękę i zrobiła im spódniczki :) Tym samym prezentuję dzieło moje i Suzi :) Fajna współpraca, podoba mi się !

















FBemailTwitterlink

środa, 22 kwietnia 2015

Delfina


Powyciągałam z pudełek i różnych zakamarków moje prace. Wielu z nich nigdy nie pokazałam na forum publicznym, więc od czasu do czasu coś Wam pokażę. Tą laleczkę uszyłam od początku do końca ręcznie, bez pomocy maszyny. Szyłam ją kiedyś podczas oglądania filmu, bardzo przejmującego, "Zatoka delfinów" o okrutnej doli delfinów w Japonii . Film był tak smutny i przerażający, że musiałam czymś zająć ręce, szyłam. Laleczkę nazwałam Delfina.
















FBemaillinkTwitter



Edit.
Poproszona o zdjęcie z tyłu, wklejam ;)